Wolnosc to taki byt, ktorego pragnelam przez wiele lat i wciaz o tym marzylam, dumalam, o to walczylam i do dzis nie wiem na jakim etapie swoich dazen do wolnosci jestem. Wolnosc to owo COS czego nie dotkniesz, nie poczujesz materialnie, COS co istnieje, jest dostepne, ale wymaga dyscypliny. Wydaje mi sie, ze wolnosc dla kobiety i mezczyzny to nie jest zupelnie to samo. Wydaje mi sie, ze wolnosc dla kobiety w Ameryce, Europie czy Afryce to takze nie to samo. Wydaje mi sie, ze wolnosc dla dwoch najblizszych przyjaciolek to takze cos odmiennego.
Powtarzam fraze: 'wydaje mi sie' bo nie powiem przeciez, ze tak jest lub nie jest na pewno. Pisze jedynie to co mysle i jak mysle.
Chce Ci cos pokazac. Niestety jest to material bez tlumaczenia, wiec w skrocie powiem, ze chodzi o medytacje wiezniow i jak owa medytacja prowadzi ich przez wiezienne zycie.
Obejrzyj prosze, mysle, ze sa takie obrazy, ktore mozna zrozumiec bez znajomosci jezyka.
Path of Freedom - Sciezka Wolnosci
Moja glowa jest teraz pusta, a moze wlasnie zupelnie otwarta na to co moze sie w niej zagniezdzic. Pisze bardziej emocjami, odczuciami, tym czyms nienazwanym co we mnie jest. Bez planu ani scenariusza zdarzen. Kto wie, moze tak jest lepiej. Bo Twoja wolnosc i moja wolnosc z pewnoscia nie sa ta sama wolnoscia.
Dobrego dnia Tobie zycze Piekna Kobieto.
Specjalnie dla Ciebie --> Otworz:)
13 wrz 2012
12 wrz 2012
Od kilku dni
Od kilku dni chodzi po mej głowie myśl, ze na ziemi żyją dwa typy ludzi. Tacy, którzy potrafią żyć i żyją. Oraz tacy, którzy nie potrafią żyć i wegetuja. W jednym z poprzednich postów byłam bardziej delikatna, obecnie dość dobitna. Może to wynika z faktu, ze myśl owa we mnie ewoluuje i stad podlega wciąż ciągłemu procesowi ian.
Tak, tak właśnie myśle choćby w tej chwili, przed godzina 17.00 pewnej zupełnie pogodnej i przyzwoitej środy:)
Dobrego wieczoru Kobiety:)
Tak, tak właśnie myśle choćby w tej chwili, przed godzina 17.00 pewnej zupełnie pogodnej i przyzwoitej środy:)
Dobrego wieczoru Kobiety:)
Nie-ograniczenie
Niezależnie od tego co robię, gdzie i z kim jestem, z czym mi wygodnie, a z czym się mecze, jest taka przestrzeń mnie w której jestem zupełnie swoim własnym szefem. Mogę tu robić dokładnie co chce i jak chce. Mogę być kim chce i przybierac tyle twarzy ile mi się podoba bez względu na konsekwencje. Mogę wszystko! Tu dosłownie mogę wszystko!
To świat moich myśli.
To jest świat nieskończoność wielki, w którym mogę wszystko. Każdy z nas ma taki świat i każdy ze światów jest inny. Jak rownież każdy z nas różnie takim światem zawiaduje.... Jedni oddają ten świat w posiadanie komuś lub czemuś inni skrzętnie eksplorujący zakamarki owego swiata, jeszcze inni maja ów świat, lecz nie zaglądają doń zbyt często. Każdy posiada swój świat myśli i każdy ma prawo dysponować nim w dowolny sposób. Piękne! Prawda?!
Ja myśle, ze jeszcze nie pozwoliłem sobie na szaleństwo w moim świecie myśli. Myśle, ze ostrożnie traktuje jego ogrom jednak widzę, ze coraz bardziej mnie nosi. Coraz mocniej ciągnie mnie do tych przestworzy, których jeszcze nie zbadalam. Głód rośnie wraz z kolejnymi, fascynujacymi podróżami. Jestem coraz odwazniejsza i coraz ciekawsza i zdecydowanie bardziej zdeterminowana by zglebiac mój wewnętrzny świat.
To mi daje poczucie nie-ograniczenia.
To świat moich myśli.
To jest świat nieskończoność wielki, w którym mogę wszystko. Każdy z nas ma taki świat i każdy ze światów jest inny. Jak rownież każdy z nas różnie takim światem zawiaduje.... Jedni oddają ten świat w posiadanie komuś lub czemuś inni skrzętnie eksplorujący zakamarki owego swiata, jeszcze inni maja ów świat, lecz nie zaglądają doń zbyt często. Każdy posiada swój świat myśli i każdy ma prawo dysponować nim w dowolny sposób. Piękne! Prawda?!
Ja myśle, ze jeszcze nie pozwoliłem sobie na szaleństwo w moim świecie myśli. Myśle, ze ostrożnie traktuje jego ogrom jednak widzę, ze coraz bardziej mnie nosi. Coraz mocniej ciągnie mnie do tych przestworzy, których jeszcze nie zbadalam. Głód rośnie wraz z kolejnymi, fascynujacymi podróżami. Jestem coraz odwazniejsza i coraz ciekawsza i zdecydowanie bardziej zdeterminowana by zglebiac mój wewnętrzny świat.
To mi daje poczucie nie-ograniczenia.
11 wrz 2012
Umiem żyć. Umiem?
Znasz ten tekst: 'Dorosłe dzieci maja żal...'?
No właśnie, umiejętność życia to nie lada dylemat. Bo uczą nas czytać i pisać. Uczą nas liczyć. Rozwijają nasze talenty, pobudzają do działania, czynią z nami cuda. Ale czy kogokolwiek z nas uczono jak żyć?
Czasem myśle, ze są na świecie ludzie, którzy to potrafią i zwyczajnie żyją. Są inni, którzy się wiecznie owej sztuki uczą. Są tez i tacy, którym się zdaje, ze wiedza jak żyć więc pouczaja wszystkich wokół z mizernym jednak efektem we własnych czterech ścianach.
Czy ktokolwiek z nas wie jak żyć?
Jeśli sama pomyslisz o tym jakie było Twoje życie dotychczas, jakie jest obecnie i czego jeszcze chcialabys doświadczyć to powiedz - masz receptę na życie?
Podzielisz się nią?
Specjalnie dla CIEBIE
No właśnie, umiejętność życia to nie lada dylemat. Bo uczą nas czytać i pisać. Uczą nas liczyć. Rozwijają nasze talenty, pobudzają do działania, czynią z nami cuda. Ale czy kogokolwiek z nas uczono jak żyć?
Czasem myśle, ze są na świecie ludzie, którzy to potrafią i zwyczajnie żyją. Są inni, którzy się wiecznie owej sztuki uczą. Są tez i tacy, którym się zdaje, ze wiedza jak żyć więc pouczaja wszystkich wokół z mizernym jednak efektem we własnych czterech ścianach.
Czy ktokolwiek z nas wie jak żyć?
Jeśli sama pomyslisz o tym jakie było Twoje życie dotychczas, jakie jest obecnie i czego jeszcze chcialabys doświadczyć to powiedz - masz receptę na życie?
Podzielisz się nią?
Specjalnie dla CIEBIE
10 wrz 2012
Szczescie
O szczesciu na moim blogu mozna wyczytac to i owo co jakis czas. W zadziwiajacy sposob mnie ten temat wciaz zachwyca i fascynuje. Dzis sluchalam w Trojce audycji Pana Kuby, a w niej - szczescie i radosc. Rozne padly teorie w tej kwestii, rozne medyczne i psychologiczne wyjasnienia, ponadto przerozne punkty widzenia zwyczajnych ludzi, takich jak Ty i ja.
Dla jednych szczescie jest chwila, dla innych stanem. Dla jednych determinowane dziecinstwem, dla innych warunkami klimatycznymi, dla jeszcze innych osobistym wyborem. Opcji jest oczywiscie znacznie wiecej niz wyzej wymienione. Sek w tym, ze kazdy ma jakies wyobrazenie szczescia i dla kazdego owo szczescie jest czyms kompletnie innym, ale wciaz do jego osiagniecia dazymy.
Jednak czym jest szczescie?
Do czego dazysz, mowiac, ze dazysz do szczescia?
Do czego ja daze?
Czy szczesciem jest Twoja rodzina? Twje dzieci? Twoja niezaleznosc? Spelnianie pasji? Grono przyjaciol? Ciagle bycie w fazie aktywnosci? Posiadanie? Prostota? Podroze? Czyjas zgryzota?
Czym jest Twoje szczescie?
Twoje osobiste szczescie. Czymze ono jest?
Moze to glupie, ze dorosla kobieta, majaca swoje zycie i swoje osobiste wyzwania zastanawia sie nad takim mglistym tematem jak szczescie. Moglabym teraz spac z moja malenka kruszyna, na ktora spogladam w przerwach zbierajac mysli co daloby mi fizyczny odpoczynek, tak niezwykle przeze mnie upragniony. A ja siedze cicho i niemal szeptem wybijam swobodne litery myslac o szczesciu.
Osobiscie nie widze szczescia tam gdzie jest 'ciagle super'. Z jakiegos powodu wydaje mi sie, ze taki stan jest sztuczny, wbrew naturze ludzi. Wbrew naturze natury. Z zaslyszanych opowiesci o zyciu, opowiesci, ktore gromadzilam wsrod starych ludzi wiem, ze szczescie moze byc mimo braku.. Braku chleba, przyjaciol, utraty kogos niezwykle bliskiego, jak chocby dziecka. Gdy sama spogladam na siebie i na historie ludzi, z ktorymi w taki czy inny sposob krocze przez zycie mysle sobie, ze czesto mozna sie tego nauczyc, lub przynajmniej uczyc - bycia szczesliwym. Bywaja jednak sytuacje, w ktorych nic nie ulegnie zmianie, nie z winy czlowieka.
Czy sadzisz, ze szczescie to cos co nalezy sie jedynie wybranym? Czy jednak jest to cos do czego kazdy z nas ma dostep, tyle, ze z owego dostepu nie korzysta?
Moglabym pisac jeszcze, ale poniewaz moja malenka wielka Radosc obudzila sie kilka chwil temu, poprzestane na tych kilku myslach, jakimi udalo mi sie z Toba podzielic.
Pomysl o swom szczesciu:)
Prosze:)
Dla jednych szczescie jest chwila, dla innych stanem. Dla jednych determinowane dziecinstwem, dla innych warunkami klimatycznymi, dla jeszcze innych osobistym wyborem. Opcji jest oczywiscie znacznie wiecej niz wyzej wymienione. Sek w tym, ze kazdy ma jakies wyobrazenie szczescia i dla kazdego owo szczescie jest czyms kompletnie innym, ale wciaz do jego osiagniecia dazymy.
Jednak czym jest szczescie?
Do czego dazysz, mowiac, ze dazysz do szczescia?
Do czego ja daze?
Czy szczesciem jest Twoja rodzina? Twje dzieci? Twoja niezaleznosc? Spelnianie pasji? Grono przyjaciol? Ciagle bycie w fazie aktywnosci? Posiadanie? Prostota? Podroze? Czyjas zgryzota?
Czym jest Twoje szczescie?
Twoje osobiste szczescie. Czymze ono jest?
Moze to glupie, ze dorosla kobieta, majaca swoje zycie i swoje osobiste wyzwania zastanawia sie nad takim mglistym tematem jak szczescie. Moglabym teraz spac z moja malenka kruszyna, na ktora spogladam w przerwach zbierajac mysli co daloby mi fizyczny odpoczynek, tak niezwykle przeze mnie upragniony. A ja siedze cicho i niemal szeptem wybijam swobodne litery myslac o szczesciu.
Osobiscie nie widze szczescia tam gdzie jest 'ciagle super'. Z jakiegos powodu wydaje mi sie, ze taki stan jest sztuczny, wbrew naturze ludzi. Wbrew naturze natury. Z zaslyszanych opowiesci o zyciu, opowiesci, ktore gromadzilam wsrod starych ludzi wiem, ze szczescie moze byc mimo braku.. Braku chleba, przyjaciol, utraty kogos niezwykle bliskiego, jak chocby dziecka. Gdy sama spogladam na siebie i na historie ludzi, z ktorymi w taki czy inny sposob krocze przez zycie mysle sobie, ze czesto mozna sie tego nauczyc, lub przynajmniej uczyc - bycia szczesliwym. Bywaja jednak sytuacje, w ktorych nic nie ulegnie zmianie, nie z winy czlowieka.
Czy sadzisz, ze szczescie to cos co nalezy sie jedynie wybranym? Czy jednak jest to cos do czego kazdy z nas ma dostep, tyle, ze z owego dostepu nie korzysta?
Moglabym pisac jeszcze, ale poniewaz moja malenka wielka Radosc obudzila sie kilka chwil temu, poprzestane na tych kilku myslach, jakimi udalo mi sie z Toba podzielic.
Pomysl o swom szczesciu:)
Prosze:)
9 wrz 2012
Pewien madry Ktos
Pewien madry Ktos powiedzial, ze jesli chcesz cos zrobic - zwyczajnie zacznij! Przychodzi mi do glowy od razu mysl taka - potrzeba mi wiedzy w temacie 'co chce zrobic', a potem stymulacji by postawic pierwszy krok.
Jesli wokol mnie lub we mnie znajduje sie cos co mnie razi - bardzo czesto marudze, ze jest tak a nie inaczej. A przeciez wlasnie owo COS moglabym zmienic, prawda?
Co Ci doskiwera?
Co Ciebie drazni? W sobie i w innych?
Co sprawia, ze sie smucisz lub stajesz powazna jak w grobie?
Jesli chcesz cos z tym zrobic, zacznij teraz. Mozesz na przyklad wziac kartke papieru i cos do pisania. Ja osobiscie lubie pisac olowkiem:) I zacznij zapisywac rzeczy, ktore ogolnie mowiac Ci nie odpowiadaja. Pozwol sobie na zupelna wolnosc i frywolnosc:) Nasza wyobraznia nie zna granic jesli tylko pozwolimy jej dryfowac w kazdym kierunku.
Po zapisaniu wszystkiego co przyszlo Ci do glowy, przeczytaj co napisalas i dokonaj wyboru - CO CHCE ZROBIC DZIS? Innymi slowy, co chce zmienic? Co moge zmienic w obecnej sytuacji? To wane, zeby nie rzucac sie, jak to mawiaja - z motyka na slonce. Badz rozsadna i madra. Wybierz to co jest w zasiegu Twoich mozliwosci.
Nastepnie okresl nowa jakosc. Okresl ja bardzo, bardzo dokladnie.
ZROB TO! Czyli postaw krok. Zacznij.
Krok za krokiem. Cierpliwie i konsekwentnie. Kazdego dnia rob maly gest w kierunku zmiany czegos co Ci nie odpowiadalo. Cierpliwie i konsekwentnie.
Powodzenia!
Jesli wokol mnie lub we mnie znajduje sie cos co mnie razi - bardzo czesto marudze, ze jest tak a nie inaczej. A przeciez wlasnie owo COS moglabym zmienic, prawda?
Co Ci doskiwera?
Co Ciebie drazni? W sobie i w innych?
Co sprawia, ze sie smucisz lub stajesz powazna jak w grobie?
Jesli chcesz cos z tym zrobic, zacznij teraz. Mozesz na przyklad wziac kartke papieru i cos do pisania. Ja osobiscie lubie pisac olowkiem:) I zacznij zapisywac rzeczy, ktore ogolnie mowiac Ci nie odpowiadaja. Pozwol sobie na zupelna wolnosc i frywolnosc:) Nasza wyobraznia nie zna granic jesli tylko pozwolimy jej dryfowac w kazdym kierunku.
Po zapisaniu wszystkiego co przyszlo Ci do glowy, przeczytaj co napisalas i dokonaj wyboru - CO CHCE ZROBIC DZIS? Innymi slowy, co chce zmienic? Co moge zmienic w obecnej sytuacji? To wane, zeby nie rzucac sie, jak to mawiaja - z motyka na slonce. Badz rozsadna i madra. Wybierz to co jest w zasiegu Twoich mozliwosci.
Nastepnie okresl nowa jakosc. Okresl ja bardzo, bardzo dokladnie.
ZROB TO! Czyli postaw krok. Zacznij.
Krok za krokiem. Cierpliwie i konsekwentnie. Kazdego dnia rob maly gest w kierunku zmiany czegos co Ci nie odpowiadalo. Cierpliwie i konsekwentnie.
Powodzenia!
8 wrz 2012
Wczoraj
Przeglądając wczoraj moja fejsbukowa ścianę znalazłam interesujący, soczysty i niezwykle esencjonalny tekst pewnej polskiej podrozniczki, która podsumowała system żywieniowy człowieka jako jedyny destruktywny system w świecie naturalnym.
Ja zaś szukam sensownej odpowiedzi na zwyczajne pytanie DLACZEGO?
Dlaczego jem niezdrowo?
Dlaczego stosuje stosy chemikaliów?
Dlaczego nie uprawiam sportu?
Dlaczego myśle negatywnie?
Dlaczego jako motywacje wybieram osmieszanie i porównywanie?
Dlaczego?
Dlaczego?
.......
Dlaczego człowiek niszczy?
Lista pytan mogłaby rosnąć jak grzyby po deszczu jednak nie jest moim celem koncentrowanie się na absurdalnych wyborach człowieka, jedynie na trwałym uświadomieniu sobie owych fanaberii, znalezieniu powodów takiegoz postępowania, aż wreszcie zbudowaniu nowego systemu, stworzeniu nowej jakości życia.
Dlatego sobie myśle, stworzmy listę powodów, dla których warto dobrze siebie traktować. Podzielmy się tymi powodami bo zdaje mi się, ze wiele z nich może tkwić w nas wciąż nieświadomie:)
Wspaniałego dnia dbałości o siebie:)
Ja zaś szukam sensownej odpowiedzi na zwyczajne pytanie DLACZEGO?
Dlaczego jem niezdrowo?
Dlaczego stosuje stosy chemikaliów?
Dlaczego nie uprawiam sportu?
Dlaczego myśle negatywnie?
Dlaczego jako motywacje wybieram osmieszanie i porównywanie?
Dlaczego?
Dlaczego?
.......
Dlaczego człowiek niszczy?
Lista pytan mogłaby rosnąć jak grzyby po deszczu jednak nie jest moim celem koncentrowanie się na absurdalnych wyborach człowieka, jedynie na trwałym uświadomieniu sobie owych fanaberii, znalezieniu powodów takiegoz postępowania, aż wreszcie zbudowaniu nowego systemu, stworzeniu nowej jakości życia.
Dlatego sobie myśle, stworzmy listę powodów, dla których warto dobrze siebie traktować. Podzielmy się tymi powodami bo zdaje mi się, ze wiele z nich może tkwić w nas wciąż nieświadomie:)
Wspaniałego dnia dbałości o siebie:)
3 wrz 2012
What have you done?
What have you done for yourself recently?
Have you been thinking of your needs at all?
What are your needs?
Are you the one who look after them?
Are you aware of them?
Why should you look after yourself?
Why?
Have you been thinking of your needs at all?
What are your needs?
Are you the one who look after them?
Are you aware of them?
Why should you look after yourself?
Why?
1 wrz 2012
Tak sobie siedzę i myśle bezmyślnie
Każdy ma jakaś metodę na życie. Każdy czegoś w życiu się nauczył i chciał czy nie - wciąż podlega prawom mądrości. Każdy wybiera, co komu bardziej pasuje by sensownosc własnego algorytmu na życie moc doskonale udowodnić. Bo wszystko musi być 'na pewno', na 100%.
Wybieramy to co nam najbardziej pasuje....
I czasem kiedy tak myśle sobie bezmyślnie powraca do mnie jedno pytanie - CO JEŚLI NIKT NIE MA RACJI? To jest przecież możliwe. Nikt z nas nie ma wiedzy calosciowej. Tak w każdym razie mi się zdaje. Każdy wciąż szuka, dojrzewa, przeobraza. Czy mamy więc prawo mówić innym jak żyć? Czy mamy prawo do uprawiania perswazji? Czy mamy prawo do radykalnego TAK lub NIE?
Jak zawsze pytania same i brak odpowiedzi.
Wybieramy to co nam najbardziej pasuje....
I czasem kiedy tak myśle sobie bezmyślnie powraca do mnie jedno pytanie - CO JEŚLI NIKT NIE MA RACJI? To jest przecież możliwe. Nikt z nas nie ma wiedzy calosciowej. Tak w każdym razie mi się zdaje. Każdy wciąż szuka, dojrzewa, przeobraza. Czy mamy więc prawo mówić innym jak żyć? Czy mamy prawo do uprawiania perswazji? Czy mamy prawo do radykalnego TAK lub NIE?
Jak zawsze pytania same i brak odpowiedzi.
27 sie 2012
Moja misja - my mission
To na co nie miałam wpływu + to na co mam wpływ.
Something i didn't have any influance on + something i can impact on.
Something i didn't have any influance on + something i can impact on.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
